sobota, 3 sierpnia 2013

Śniadanie w Danii - ekologiczne






Kasza bulgur z mlekiem, malinami, bananem, tahini i miodem


To moje pierwsze normalne śniadanie od 6tygodni. No, może drugie. Do tej pory musiałem raczyć się kanapkami o godzinie 12, podczas gdy na nogach byłem już od 4 rano. Ale co tam. Do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Nawet do cen na sklepowych półkach.

U nas w Polsce bulgur można powiedzieć, że jest wręcz nieosiągalny w innych miastach niż Kraków, czy Warszawa, a tutaj spotkamy w każdym supermarkecie i to za niecałe 6zł :)

hehe, jestem taki fajny. jem eko kaszę, eko tahinę, eko banana i nawet mleko jest eko. a potem? czekolada, ciastka, żelki, lody, dużo lodów. BO TO DANIA.

10 komentarzy:

  1. Śniadanie wygląda niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No i mega. Tutaj bulgur też tani, ale w Danii są ładniejsze opakowania. ;)
    Idzie przywyknąć, zwłaszcza, jeśli ma się jeszcze korzyści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A potem poprawiasz produktami NIE EKO :D Ale nie samym EKO człowiek żyje :) Kurde, nigdy tej kaszy nie widziałam, więc chyba rzeczywiście jest trudno dostępna w PL -.-

    OdpowiedzUsuń
  4. ekologiczne i bardzo smaczne ;) tahinę chętnie dodaję do śniadania ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne to eko śniadanie, tej kaszy jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kupiłam w Poznaniu za 6,5 zł i jest on w większości sklepach ze zdrową żywnością :)
    Pyszne śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. No ja właśnie jeszcze nigdy się nie spotkałam z taką kaszą i chyba u mnie jej nie znajdę już.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście ja we Wrocławiu nie znalazłam

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne eko śniadanie, późniejsze jedzenie, mimo że nie eko, to też fajne!

    OdpowiedzUsuń